„Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj” – spełnienie modlitwy „Ojcze Nasz”

Oto fragment tekstu zaczęrpnięty z pism Sługi Bożej Luizy Piccarrety „Małej Córeczki Woli Bożej” mówiący o spełnieniu drugiej części modlitwy „Ojcze Nasz”:

„Córko moja, (…), gdy Mój «Fiat Voluntas Tua»[1] zostanie spełniony «jako w Niebie, tak i na ziemi», to spełni się druga część modlitwy «Pater Noster»[2], czyli: «chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj». 

Mówiłem: Ojcze Nasz, w imieniu wszystkich, codziennie proszę Cię o trzy rodzaje chleba – chleba Twojej Woli, który jest czymś więcej niż chlebem, bo jeśli chleb potrzebny jest dwa lub trzy razy dziennie, ten natomiast potrzebny jest cały czas, w każdych okolicznościach. A co więcej, musi być nie tylko chlebem, ale jakby balsamicznym powietrzem, które przynosi życie i obieg Życia Bożego w stworzeniu. Ojcze, jeśli nie dasz tego chleba Twojej Woli, nigdy nie będę mógł uzyskać wszystkich owoców Mojego Życia Sakramentalnego, będącego drugim chlebem, o który codziennie Cię prosimy.

Och, jak źle się czuje Moje Życie Sakramentalne, ponieważ chleb Twojej Woli ich nie karmi, a co więcej znajduje zgniły chleb ludzkiej woli! Och, jaki wstręt wywołuje! Jak go unikam! I chociaż idę do nich, to nie mogę dać im owoców, dóbr, efektów i świętości, ponieważ nie znajduję tam Naszego chleba. A jeśli coś daję, to w niewielkiej ilości, zgodnie z ich dyspozycją, ale nie mogę dać im wszystkich dóbr, jakie zawieram. A Moje Życie Sakramentalne cierpliwie czeka, aby człowiek przyjął chleb Najwyższej Woli, ażebym mógł przekazać całe dobro Mojego Życia Sakramentalnego. Zauważ więc, że nie tylko sakrament Eucharystii, ale wszystkie sakramenty pozostawione Mojemu Kościołowi i przeze Mnie ustanowione, wydadzą pełne owoce, które w sobie zawierają oraz w pełni się spełnią, kiedy Nasz Chleb, to znaczy Wola Boża będzie wypełniana jak w Niebie, tak i na ziemi. 

Następnie prosiłem o trzeci chleb, czyli ten materialny. Dlaczego mogłem powiedzieć: «chleba naszego daj nam dzisiaj»? Ponieważ (skoro człowiek miał czynić Naszą Wolę), to, co należało do Nas, należałoby także do niego, a Ojciec nie musiałby dawać więcej chleba Swojej Woli, chleba Mojego Życia Sakramentalnego i codziennego chleba do naturalnego życia, dzieciom nieprawym, złym, uzurpatorom, ale dzieciom prawym, dobrym, dzieciom, które posiądą wspólne dobra z Ojcem. Zatem mówiłem: «daj nam naszego chleba», tak więc będą jeść chleb błogosławiony, wszystko dookoła będzie uśmiechać się do nich, a ziemia i Niebo będą nosić znamię harmonii swego Stwórcy.

A następnie dodałem: «Odpuść nam nasze winy jako i my odpuszczamy naszym winowajcom». Tak więc także i miłość będzie doskonała, a przebaczenie będzie posiadało znamię heroizmu, jak Moja miłość i heroizm na krzyżu, gdy człowiek będzie spożywał chleb Mojej Woli, tak jak spożywało go Moje Człowieczeństwo. Cnoty zostaną wtedy wchłonięte w Mojej Woli i otrzymają znamię prawdziwego heroizmu oraz znamię cnót Bożych. Będą one jak wiele strumyków, które wytrysną z łona wielkiego morza Mojej Woli. 

I jeśli dodałem: «I nie wódź nas na pokuszenie», jak to możliwe, że Bóg mógł wodzić go na pokuszenie? Ponieważ człowiek jest zawsze człowiekiem, wolnym z natury. Ponieważ Ja nie odbieram mu praw, które przyznałem mu przy jego stworzeniu. A on, przerażony i obawiając się siebie, cicho krzyczy i modli się bez wypowiadania słów: «Daj nam chleba Twojej Woli, abyśmy mogli oprzeć się wszelkim pokusom, i mocą tego chleba wybaw nas od wszelkiego zła. Niech tak się stanie». 

Zauważ zatem, że wszystkie dobra człowieka odzyskują swoje powiązanie, ścisłą więź z «Uczyńmy człowieka na Nasz obraz i podobieństwo». Człowiek odzyskuje ważność każdego swojego czynu, zwrot utraconych dóbr, podpis i zapewnienie, że zostaje mu zwrócone jego utracone ziemskie i niebiańskie szczęście[3]. A więc tak bardzo jest koniecznym, aby Moja Wola była wypełniana jako w Niebie, tak i na ziemi, że Ja nie miałem innego interesu ani nie nauczyłem innej modlitwy jak «Pater Noster», a Kościół, wierny wykonawca i kustosz Moich nauk, w każdych okolicznościach ma ją ciągle na swoich ustach.

Wszyscy – wykształceni i niewykształceni, mali i wielcy, kapłani i świeccy, królowie i poddani, wszyscy modlą się, aby Moja Wola była wypełniana jako w Niebie, tak i na ziemi. Czy ty nie chcesz, aby Moja Wola zstąpiła na ziemię? Ale tak jak Odkupienie miało swój początek w Dziewicy (nie zostałem poczęty we wszystkich ludziach w celu ich zbawienia, chociaż kto chce może wejść w dobro Odkupienia i każdy może Mnie otrzymać dla siebie, ale tylko w Sakramencie), tak też teraz Moja Wola ma mieć swój początek, panowanie, wzrost i rozwój w dziewiczym stworzeniu. A następnie ten, kto się otworzy i zechce, wejdzie w dobra, które zawiera życie w Mojej Woli. Gdybym nie został poczęty w Mojej ukochanej Mamie, Zbawienie nigdy by nie nadeszło. Podobnie, jeśli nie dokonam cudu, pozwalając duszy żyć w Mojej Najwyższej Woli, «Fiat Voluntas Tua na ziemi, tak jak w Niebie» nie spełni się w ludzkich pokoleniach.” (02.05.1923)


[1] „Bądź Wola Twoja”

[2] Ojcze Nasz

[3] Słowa Boga przy stworzeniu człowieka są więzią, która jednoczy nas z Bogiem. Więź ta została zerwana przez grzech (po pierwsze przez grzech pierworodny). Modlitwa „Ojcze Nasz” prosi o odnowienie lub naprawienie tej więzi. Bóg przekazał człowiekowi wszelkie dobra naturalne i nadprzyrodzone, ze względów na to, że stworzył go na Swój obraz i podobieństwo. Z powodu grzechu i oddzielenia się od Boga, człowiek nie ma już więcej prawa do tych dóbr, utracił ziemskie i niebieskie szczęście, a jego czyny nie mają wartości. Dlatego też poprzez modlitwę „Ojcze Nasz” prosimy o odnowienie więzi z Wolą Boga i w ten sposób odzyskujemy wszystkie utracone dobra …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.