Miłować Boga tą samą Miłością, jaką Syn – Jezus Chrystus miłuje Ojca

miłować Boga jak Chrystus

Bóg stworzył nas po to, aby podzielić się z nami Swoim Życiem, Swoją Miłością, Swoim Szczęściem i Swoją Chwałą, aby dać upust Swojej nieskończonej Miłości, aby nas kochać i być przez nas kochanym (a w tym zawiera się nasze szczęście).

A więc miłość, przez wzgląd na sprawiedliwość, wymaga odwzajemnienia. Ale w jaki sposób stworzenie mogło rywalizować w miłości z Bogiem? Jak mogło spełnić prawa Sprawiedliwości, miłując „minimalną” miłością Tego, Który kocha nas Miłością nieskończoną i wieczną? Czy dla Boga wystarczającym byłaby „świadomość”, że skoro stworzenie jest małe i ograniczone i „nic nie można z tym zrobić”, to musiałby się pogodzić z istotnym nieodwzajemnieniem Swojej Miłości ze strony stworzeń? „Dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych”.

Tak więc On Sam przygotował rozwiązanie: ofiarować stworzeniu Swoje własne Serce, tak aby stworzenie mogło się Mu odwzajemnić na równi. Przekazać stworzeniu w Darze źródło Swojej własnej Miłości, Swoją Wolę Bożą.

Naturalnie Dar ten nie jest częścią natury człowieka, ale jest bezwzględnie darem czystej łaski, Darem całkowicie niezasłużonym. Stworzenie nie potrzebuje nic innego uczynić, jak tylko poznać ten Dar i go przyjąć. Ten najwyższy Dar, ta królewska i Boska korona jest tym, co ustanawiało człowieka dziedzicem i królem, „Adama, synem Bożym”, małym „bogiem” na podobieństwo swego Stwórcy i Ojca.

Za pośrednictwem daru Woli Bożej człowiek mógł i powinien był kochać Boga tą samą Miłością, jaką Syn kocha Ojca, mocą Ducha Świętego, który jest Miłością.

To, co pochodzi z Jedności i różnicuje się w Trzech Osobach, powraca do Jedności, wypalając się Miłością. W ten sam sposób i tylko tak, człowiek, który wyszedł od Boga powinien (dobrowolnie) powrócić do Boga.

Ubogie ludzkie słowa! Rzeczywistość Boga nieskończenie przerasta marne pojęcia, które człowiek potrafi sformułować i które, choć są ograniczone, i (z pewnością) nieadekwatne, to z tego powodu nie są błędne: Błogosławieństwo Jezusasą jak ludzie, ograniczone.

„Albowiem tych, których od wieków poznał, tych też przeznaczył na to, by się stali na wzór obrazu Jego Syna, aby On był pierworodnym między wielu braćmi. Tych zaś, których przeznaczył, tych też powołał, a których powołał – tych też usprawiedliwił, a których usprawiedliwił – tych też obdarzył chwałą.” (Rz 8,29-30)

Odwiecznie przeznaczeni, czyli odwiecznie powołani (do istnienia = stworzeni), tak więc odwiecznie usprawiedliwieni (czyli odkupieni), tak więc odwiecznie obdarzeni chwałą. To z Jego strony, a teraz od nas zależy, aby potwierdzić czy ratyfikować to z naszej strony, tak aby było to na zawsze.

Nasze odwieczne powołanie

„Staniecie się jak Bóg” – zaproponował Ewie ojciec kłamstwa, „stać się jak Bóg”, na własną rękę, uwalniając się od Boga. To tak, jakby promień słońca mógł istnieć, a nawet stać się słońcem, odrywając się od słońca!

Tym jest nasze odwieczne powołanie – stać się jak Bóg przez czystą łaskę oraz dzięki Jego dobroci i hojności. My nie „jesteśmy” jak Bóg, ale Bóg wzywa nas, byśmy „stali się” tacy, jak On, nie w naszym bycie stworzonym czy naturze ludzkiej, ale żyjąc i miłując Jego własną Wolą i Jego własną Miłością:

„Tak samo Boska Jego wszechmoc udzieliła nam tego wszystkiego, co się odnosi do życia i pobożności, przez poznanie Tego, który powołał nas swoją chwałą i doskonałością. Przez nie zostały nam udzielone drogocenne i największe obietnice, abyście się przez nie stali uczestnikami Boskiej natury. (2 P 1,3-4)

Dlatego przepasawszy biodra waszego umysłu, [bądźcie] trzeźwi, miejcie doskonałą nadzieję na łaskę, która wam przypadnie przy objawieniu Jezusa Chrystusa. (1 P 1,13) „Synowie w Synu!”

„[Proszę w nich], aby Bóg Pana naszego Jezusa Chrystusa, Ojciec chwały, dał wam ducha mądrości i objawienia w głębszym poznaniu Jego samego. [Niech da] wam światłe oczy serca tak, byście wiedzieli, czym jest nadzieja waszego powołania, czym bogactwo chwały Jego dziedzictwa wśród świętych i czym przemożny ogrom Jego mocy względem nas wierzących – na podstawie działania Jego potęgi i siły.” (Ef 1, 17-19)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.