Bóg, Który stwarza Samego Siebie w kawałku chleba i w odrobinie wina

Opis ustanowienia Eucharystii (8 do 9 wieczorem) zaczęrpnięty z książki Luizy Piccarrety Godziny Męki Naszego Pana Jezusa Chrystusa”:

Jezu, ten Twój wygląd, nigdy dotąd niewidziany, przyciąga uwagę wszystkich Apostołów. Zostali ujęci słodkim oczarowaniem i nie mają nawet odwagi odezwać się. Ukochana Mama przybiega w duchu do stóp ołtarza, aby podziwiać cuda Twojej Miłości. Aniołowie zstępują z Nieba i pytają się między sobą: „Cóż to jest? Cóż to jest?” Są to prawdziwie szaleństwa i prawdziwie niewyobrażalne rzeczy! Bóg, Który stwarza, nie Niebo czy ziemię, ale Samego Siebie… I to gdzie? Wewnątrz marnej materii – w kawałku chleba i w odrobinie wina…

Gdy wszyscy są zgromadzeni wokół Ciebie, o nieugaszona Miłości, widzę, jak bierzesz chleb w Swoje ręce i ofiarowujesz go Ojcu oraz słyszę Twój łagodny głos, który mówi:

Jezus w Eucharystii

„Ojcze Święty, niechaj oddane Ci będą dzięki, bo Ty zawsze wysłuchujesz Swojego Syna. Ojcze Święty, przyłącz się do Mnie. Ty pewnego dnia posłałeś Mnie z Nieba na ziemię, abym się wcielił w łono Mojej Mamy, żeby przyjść i zbawić Nasze dzieci. A teraz pozwól Mi wcielić się w każdą Hostię, aby kontynuować ich zbawienie i być Życiem każdego z Moich dzieci…

Czy widzisz, o Ojcze? Pozostało Mi zaledwie kilka godzin Życia. Któż miałby serce pozostawiać Moje dzieci sierotami i samotnymi? Wrogowie, ciemności, pasje i słabości, którym ulegają, są liczne. Kto im pomoże? Och, błagam Cię, abym mógł pozostać w każdej Hostii, żeby być życiem w każdym z nich i tym samym zmusić wrogów do ucieczki, i stać się ich światłem, siłą i pomocą we wszystkim… W przeciwnym razie, gdzie oni pójdą? Kto im pomoże? Nasze dzieła są odwieczne, Moja miłość jest nieprzeparta. Nie mogę ani też nie chcę zostawić Moich dzieci.”

Ojciec jest poruszony czułym i serdecznym głosem Syna. Zstępuje z Nieba, jest już na ołtarzu wraz z Duchem Świętym, aby współdziałać z Synem. A Jezus, dźwięcznym i wzruszonym głosem, wypowiada słowa Konsekracji i nie opuszczając Samego Siebie, stwarza Samego Siebie w tym chlebie i winie. Następnie udzielasz Komunii Swoim Apostołom. I sądzę, że nasza Niebieska Mama nie pozostała bez otrzymania Ciebie… Och Jezu, Niebiosa kłaniają się nisko i wszyscy składają Ci akt adoracji w Twoim nowym stanie całkowitego unicestwienia.

Ale, o słodki Jezu, gdy Twoja Miłość zostaje zaspokojona i usatysfakcjonowana, nie pozostawiając już nic do zrobienia, widzę, o moja Dobroci, na tym ołtarzu, w Twoich dłoniach, wszystkie konsekrowane Hostie, które będą zawsze aż do końca wieków. A w każdej Hostii obecna jest w sposób uporządkowany cała Twoja bolesna Męka, ponieważ stworzenia w zamian za nadmiar Twojej Miłości przygotowują Ci nadmiar niewdzięczności i ogrom zbrodni… A ja, Serce mojego serca, chcę zawsze być z Tobą w każdym Tabernakulum, we wszystkich Puszkach i w każdej konsekrowanej Hostii, jaka zaistnieje aż do końca świata, ażeby czynić zadośćuczynienia odpowiednio do krzywd, jakie otrzymujesz.

Jezus w koronie cierniowej

Dlatego, Serce moje, zbliżam się do Ciebie i całuję Twoje majestatyczne czoło, ale całując Cię, czuję ukłucia cierni. O mój Jezu, w tej Świętej Hostii stworzenia nie oszczędzają Ci cierni. Widzę, jak przychodzą przed Twoje Oblicze i zamiast składać Ci hołdy w postaci swoich dobrych myśli, posyłają Ci swoje złe myśli, a Ty ponownie opuszczasz głowę jak podczas Męki oraz przyjmujesz i tolerujesz ciernie tych złych myśli. O Miłości moja, przybliżam się do Ciebie, aby dzielić Twoje boleści. Składam wszystkie moje myśli w Twoim umyśle, żeby usunąć te ciernie, które zadają Ci tyle bólu. I niech każda z moich myśli przepłynie w każdej z Twoich myśli, aby zadośćuczynić Ci za każdą złą myśl i tym samym ukoić Twoje smutne myśli.

Moja utrudzona Dobroci, całuję Twoją Przenajświętszą szyję. Widzę, że jest zmęczona, wyczerpana i całkowicie pochłonięta Twoim dziełem miłości. Powiedz mi, co Ty czynisz? A Ty: „Córko moja, w tej Hostii pracuję od rana do wieczora, tworząc łańcuchy miłości i gdy dusze przychodzą do Mnie, Ja przywiązuję je do Mojego Serca. Ale czy ty wiesz, co one Mi czynią? Wiele z nich uwalnia się siłą, rozbijając Moje łańcuchy na kawałki. A ponieważ łańcuchy te są przytwierdzone do Mojego Serca, Ja jestem torturowany i wpadam w obłęd. A następnie rozrywając Moje łańcuchy, czynią one Moje dzieło bezużytecznym, oglądając się za łańcuchami stworzeń. A robią to nawet w Mojej obecności, wykorzystując Mnie, żeby osiągnąć swój cel. Sprawia Mi to straszliwy ból, który wywołuje gwałtowną gorączkę, że aż tracę przytomność i wpadam w szał.”

Jak bardzo Ci współczuję, o Jezu! Twoja Miłość jest jakby przyparta do muru. A ja, żeby pokrzepić Cię w krzywdach, jakich doznajesz od tych dusz, proszę Cię, abyś połączył moje serce z tymi porozrywanymi przez te dusze łańcuchami, abym mogła w ich imieniu zanieść Ci moje odwzajemnienie miłości.

Godziny Męki Naszego Pana Jezusa Chrystusa”

„Zadowolenie, jakie błogosławiony Jezus odczuwa, gdy rozważamy te Godziny jest tak duże, że chciałby, aby przynajmniej jeden egzemplarz tych medytacji, do praktykowania, znajdował się w każdym mieście i miejscowości, ponieważ gdy je rozważamy, to tak jakby Jezus słyszał w tych zadośćuczynieniach odtwarzany Swój własny głos i Swoje własne modlitwy, jakie wznosił do Ojca podczas 24 godzin Swojej bolesnej Męki. I jeśli byłoby to praktykowane przez przynajmniej kilka dusz w każdym mieście lub miejscowości, to wydaje mi się, że Jezus daje mi do zrozumienia, że Boża Sprawiedliwość zostałaby częściowo złagodzona…”

(Z listu Luizy Piccarrety)

„Godziny Męki Naszego Pana Jezusa Chrystusa” nie są narracją czy zwykłym rozważaniem Męki Jezusa opisanym przez wielu innych autorów. Są natomiast modlitwą na wzór gimnastyki lub szkoły życia, w której jednoczymy się z Jezusem, żeby wraz z Nim i tak jak On, nauczyć się czynić to, co On czynił w Swoim wnętrzu, aby nas odkupić. Książka ta jest więc szkołą miłości, świętości i jedności z Wolą Ojca wraz z Jezusem, naszym Odkupicielem (czy wspólnie z Nim).

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.