Za pośrednictwem Luizy Piccarrety, Jezus otwiera nowe „okno” ukazujące cudowny krajobraz, tajemnicę Nieba, „okno” z widokiem na „Morze” Woli Bożej

Jezus powiedział: „W domu Ojca mego jest mieszkań wiele” (J 14,2). Tym ogromnym Domem jest Kościół. Od wielu wieków Słońce Woli Bożej oświetla i ogrzewa go, przenika do niego przez „okna”, które z ufnością i uległością otwierają się na Boga. Oknami Kościoła są dusze skierowane na wszystkie strony. Z każdej z nich można kontemplować wyjątkowy krajobraz, w zależności od powołania i charyzmatu, który Bóg im powierzył. Każda dusza staje się „świętą” w takim stopniu, w jakim otwiera się na Wolę Boga i pozwala zalać się Jego Światłem i Jego Ciepłem (czyli Jego Mądrością i Jego Miłością).

Upłynął jeden wiek, odkąd Jezus otworzył małe okienko innego mieszkania, zaledwie wybudowanego w najwyższej części Pałacu, mieszkanka malutkiej dziewczynki, Luizy Piccarrety. Od tego momentu, już od dzieciństwa, kontemplowała ona wzruszający widok, który sprawił, że oszalała z bólu i z miłości. Była to Męka Jezusa, która stała się jej własną męką.

Było to pierwsze posłannictwo, do którego wzywał ją Jezus, dzielone z wieloma innymi pięknymi duszami: towarzyszenie Jezusowi w Jego bolesnej Męce, biorąc w Niej udział jako OFIARA, aby pomóc Mu w odkupieniu i zbawieniu grzeszników. Współodkupienie, do którego uczestnictwa Kościół jest wzywany, jest szczytowym przejawem Bożego Miłosierdzia.

Luiza urodziła się 23 kwietnia 1865 roku w niedzielę in Albis”, w pierwszą niedzielę po Wielkanocy. Siedemdziesiąt lat po tym Pan poprosił, za pośrednictwem Świętej Faustyny Kowalskiej, aby właśnie w tę niedzielę obchodzone było Święto Miłosierdzia Bożego.

Wyglądając przez to „okno”, Luiza mogła poznać Jezusa w Jego fascynującym i Najświętszym Człowieczeństwie. Tak więc kontemplowała Jego Boskie cnoty, a Jezus udzielał jej wzniosłych nauk o Swojej Pokorze, o Swojej Miłości, Posłuszeństwie itp., jednym słowem, o tym wszystkim, kim On jest. A ona, w imię posłuszeństwa swoim Spowiednikom, spisała w swoim pamiętniku wszystkie te przeżycia, spisała wszystko to, co Sam Jezus wcześniej wyrył „Swym świetlanym palcem” w głębi duszy Luizy.

Po długim okresie czasu, kiedy Luiza miała 46 lat, Pan zaczął otwierać kolejne okno” w jej życiu, ukazując jej nowy widok, cudowny krajobraz, tajemnicę Nieba. Widząc zdziwienie Luizy, Jezus wyjaśnił jej, że w tym kierunku nie otworzył jeszcze żadnego okna Swojego Pałacu. Nowe „okno” posiada widok na ogromne „Morze” Woli Bożej, która pragnie być życiem stworzenia, tak aby stworzenie nauczyło się żyć i działać w Niej na sposób boski.

Było to drugie zadanie powierzone Luizie przez Jezusa: powołanie jej jako pierwszej do przyjęcia tego najwyższego Daru Woli Bożej, czyniąc ją depozytariuszem Jej tajemnic i wspaniałych prawd, tak aby z kolei jako JEJ SEKRETARKA, przekazała Kościołowi to Niebiańskie Dziedzictwo. Jezus przygotowuje w ten sposób nadejście Królestwa Woli Bożej. Dzięki poznaniu tej nowej wiedzy, którą Kościół musi jeszcze przyjąć, objawi się Królestwo Boże i jego Sprawiedliwość czy Świętość Boża.

Krótko mówiąc, możemy porównać życie Luizy do pokoju z dwoma oknami, w dwóch różnych ścianach. Są to dwa „urzędy” lub zadania, które posiadała:

  • dusza ofiarna wraz z Jezusem Odkupicielem
  • sekretarka i „pierworodna córka Woli Bożej” wraz z Chrystusem Królem

W pierwszym urzędzie Luiza dzieli los wielu innych dusz ofiarnych.

W drugim Luiza ma niespotykane, unikalne i niepowtarzalne zadanie: przyjąć i żyć wspaniałymi prawdami Woli Bożej, aby następnie powierzyć je Kościołowi. Od niej rozpoczyna się nowe „pokolenie” dzieci Światłości – mówi do niej Jezus, dzieci Woli Bożej. Ona zapoczątkowuje „łańcuch miłości”, łańcuch dusz powołanych do życia w Woli Bożej.

„W domu Ojca mego jest mieszkań wiele”. Tyleż jest zadań powierzonych przez Boga, ile jest dusz, i tyle też jest wątków, które objawia Jezus. Wszystko, co Bóg może objawić – i to bez końca – znajduje się już w rzeczywistości w Objawieniu publicznym, ale dalej, w ciągu wieków, Duch Święty ciągle dodaje nowe światło, tak że poznając coraz lepiej wszystko, co Bóg już dla nas przygotował, wchodzimy coraz bardziej w posiadanie tego. A Jezus mówi do Luizy:

We wszystkich świętościach byli zawsze święci, którzy jako pierwsi zapoczątkowali pewien rodzaj świętości. Tak więc był święty, który zapoczątkował świętość pokuty, drugi, który zapoczątkował świętość posłuszeństwa, inny pokory, a więc tak samo z całą resztą innych świętości. A teraz chcę, abyś ty była początkiem świętości życia w Mojej Woli.” (27 listopada 1917).

Wszystko ma swój początek. Miłość do Ubóstwa zapoczątkował Święty Franciszek, gorliwość misyjną – Święty Franciszek Ksawery, kult Najświętszego Serca – Święta Małgorzata Maria Alacoque, kult Miłosierdzia Bożego – Święta Faustyna Kowalska, Wcielenie Mistyczne – Sługa Boża Conchita Cabrera itp.…[1] Moglibyśmy dodać, że Najświętsza Maryja Panna zapoczątkowała Wcielenie Słowa i dzieło Odkupienia. A ponadto „Mała Córeczka Woli Bożej”, Luiza Piccarreta jest początkiem objawienia i przywrócenia człowiekowi Królestwa Woli Bożej, w którym Wola Boża ma być wypełniana „jako w Niebie, tak i na ziemi”, w którym, innymi słowy, Wola Boża ma być Życiem dzieci Bożych, tak jak jest Życiem trzech Osób Boskich.

Ta Wola Boga jest zawsze taka sama wobec wszystkich stworzeń, ale światło niezbędne do Jej poznania i dar posiadania Jej nie są jednakowe dla wszystkich, nawet przyjęcie Jej nie jest jednakowe dla wszystkich. W Swoim niezgłębionym zamyśle Bóg „pragnie zapoczątkować teraz świętość życia w Swojej Woli” jako doskonały owoc i cel Swojego potrójnego dzieła, którym jest Stworzenie, Odkupienie i Uświęcenie.


[1] Wszystko miało swój początek w Kościele. Święty Franciszek był początkiem miłości do Ubóstwa i był wzorem dla tej duchowości. Święty Franciszek Ksawey był wzorem gorliwości misyjnej …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.